W Sejmie nadal trwa festiwal bezczelności i pogardy. Politycy najpierw podnieśli sobie wynagrodzenia, a teraz okazuje się, że przedstawiciele rządu i parlamentu mogą liczyć na WYŻSZE EMERYTURY. O ile więcej polscy politycy dostaną z ZUS?
Wynagrodzenia polskich polityków w ostatnich dniach przez nich samych zostały podniesione nawet o 60%. Udało się zrobić to po cichu, bez głosowania w Sejmie, wystarczył tylko podpis prezydenta Andrzeja Dudy. Jednocześnie w górę poszły ich emerytury. O ile dokładnie się wzbogacą na krwawicy Polaków?
Rozporządzenie weszło w życie już od 1 sierpnia. Podwyżki pensji będą srogie i wyniosą nawet 60%. Tym samym, np. premier, wiceministrowie oraz posłowie będą zarabiać o około 6 tys. zł więcej niż obecnie, a marszałkowie Sejmu i Senatu o 9 tys. zł więcej. Uposażenie posłów i senatorów zwiększyło się z 8 016,70 zł do 12 826,57 zł. Wzrośnie także poselska dieta - z 2 505,02 zł do 4008,30 zł. W sumie pensje posłów i senatorów wzrosną o około 6,5 tys. zł.
Sami sobie podnieśli
Jak przypomina Radio ZET, pensje polityków poleciały w górę dzięki opublikowanemu w piątek 30 lipca 2021 roku rozporządzeniu prezydenta Andrzeja Dudy. Premier, marszałkowie Sejmu i Senatu, wiceministrowie i inne osoby zajmujące stanowiska kierownicze w kraju otrzymają hojne podwyżki, które bezpośrednio mają wpływ na wysokość świadczeń emerytalnych poprzez wyższe składki.
Instytut Emerytalny wyliczył, że wynagrodzenia parlamentarzystów wzrosną o ok. 5 tys. złotych. Dzięki temu posłanki i posłowie co miesiąc odłożą o 976 złotych więcej na przyszłą emeryturę. Jak szacują eksperci, nawet jeśli kadencja polityków w listopadzie 2023 roku nie zostanie wydłużona, łączny kapitał w ZUS i tak znacznie się powiększy za sprawą podwyżki pensji. Do końca bieżącej kadencji pozostało 26 miesięcy, zatem zgromadzone w tym czasie składki w ZUS zasilą kapitał emerytalny o dodatkowe ponad 25 tys. zł – podaje biznes.radiozet.pl.
Opozycja lamentuje i zapowiada, że do tego nie dopuści. Zapowiedziano już, że zostanie złożona kontrustawa. Muszą się jednak pospieszyć, bo Ryszard Terlecki z PiS zapowiada kolejne podwyżki pensji posłów i senatorów. Co ciekawe, wzrosnąć ma także pensja prezydenta Andrzeja Dudy.
Nie było żadnych wątpliwości, że osoby, które pełnią funkcję wiceministrów, czyli podsekretarzy stanu, zarabiają niewspółmiernie mało. Ich pensje nie zmieniły się od ponad 20 lat. To jest sytuacja dramatyczna. Trudno było znaleźć kogoś na te stanowiska. U mnie, w Pałacu Prezydenckim, nie mam ani jednego podsekretarza stanu, dlatego że to wynagrodzenie było tak niskie. Gdy ktoś opuszcza rodzinne strony i musi przenieść się do Warszawy - tu musi płacić za mieszkanie - to wszystko powodowało, że wynagrodzenie było niewspółmiernie niskie do tego, jaki był zakres obowiązków, jaka była odpowiedzialność, jakie decyzje trzeba było podejmować. Ludzie chcieli uciekać do prywatnych firm – wyjaśnił Andrzej Duda w Polsat News.